Toksyczne miejsca w internecie dla osób z depresją

toksyczne-miejsca-w-internecie-dla-osób-z-depresją
Photo by StockSnap from Pixabay.

W internecie mamy wszystko : książki, słowniki, muzykę, filmy, sklepy, lekcje, przyjaciół itd. Wystarczy laptop z internetem i cały świat staje przede mną otworem. Jeśli zechcę mogę stworzyć własny utwór, napisać książkę, bo czemu by nie, albo po prostu zamówić żarełko 🙂 Jeśli zechcę mogę też poznać ludzi z różnych miejsc świata i powymieniać się z nimi zdjęciami i różnymi doświadczeniami.

Niestety w internecie istnieje również internetowa przestępczość, np. kradzieże, stalking, przemoc słowna, fałszywość i nie będę dalej wymieniać bo to smutne. Dziś natomiast piszę o miejscach w internecie, które są bardzo toksyczne i niebezpieczne dla osób z zaburzeniami natury psychicznej, a zwłaszcza tych, którzy nie radzą sobie z własnymi emocjami.

Gdy odczuwamy samotność, brak wsparcia i zrozumienia

Każdy z nas chce czuć się rozumiany, wspierany i akceptowany, prawda? Lubimy słuchać osób, które mają podobne problemy i przeżycia do naszych, ponieważ “ta osoba” rozumie nas, jak nikt inny, wie co przeżywamy, zna nasze uczucia. Kiedy czujemy się samotni, a nie mamy do kogo się odezwać, odpalamy Samsunga 60″ (cali :), lub 16″… albo chociaż 6… film na Netflixie, na YT, bądź przynajmniej radio Eskę 😉 Obowiązkowo konwersacja na Messengerze, w sumie z kimkolwiek… Nie, nie, przecież nie każdy ma przyjaciół, albo nawet i znajomych, z którymi mógłby popisać. Czasem spowodowane jest to zwykłą nieśmiałością, a nie rzadziej sporym lękiem. Zdarza się, że lęk jest tak potężny, że zamykamy się w sobie… lub też w domu.

Brak poczucia, zrozumienia i akceptacji ze strony drugiej osoby jest niezwykle frustrujące i przykre. Niektórzy z nas nie potrafią radzić sobie z tymi oraz innymi, negatywnymi emocjami. Kiedy nie mają wsparcia u boku, zaczyna się piekło. Czujesz, że nikt o Ciebie się nie troszczy, nie zwraca uwagi na Twoje uczucia, a może ktoś Cię odpycha? Kiedy jesteś na etapie : nie chce mi się żyć, wtedy wkracza zło internetu. “Sprawdź, czy masz fobię abc”, “Wykonaj test na depresję”, bla bla bla… Google.pl… szukaj : czy warto iść do psychologa? Depresja forum, DDA, fobia społeczna, objawy, jak jest w szpitalu psychiatrycznym, jak p******ć samobójstwo?…

Autoagresja, rany, krew i żyletki na zdjęciach w internecie

WAGA! ZANIM PRZEJDZIESZ DALEJ, PRZECZYTAJ PROSZĘ PONIŻSZY KOMUNIKAT !

Bardzo ważne : Samookaleczenia oraz myśli i tendencje samobójcze to nie żarty! To realne zagrożenie dla życia! Dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniami w tym temacie, aby ludzie mogli zrozumieć na czym polega problem samookaleczeń. Autoagresja jest bardzo niebezpieczna, zarówno dla osoby, która ją stosuje, jak również dla jej otoczenia. Nie powtarzaj zachowań agresywnych opisanych w tym artykule.

Osoby, zwłaszcza dzieci i młodzież, które mają myśli i tendencje samobójcze, bądź skłonności do autoagresji, niejednokrotnie szukają w internecie zdjęć, które odzwierciedlają ich myśli, emocje, cierpienie. To wciąga, pochłania i powoli staje się częścią choroby i uzależnienia. Wpisując (uwaga odradzam) w internecie słowo : samookaleczenia, pokazuje się całe mnóstwo zdjęć, przedstawiających cięcia i krew. Niejednokrotnie są to bardzo drastyczne, ale realne widoki, które na pewno nie powinny być widoczne dla wszystkich.

Samookaleczenia, czyli realne wołanie o pomoc i próba samopomocy

Samookaleczenia są niezwykle poważnym problemem, ponieważ mogą zwiastować próbę samobójczą. Zachowania autoagresywne są objawem depresji, zarówno jednobiegunowej, jak i dwubiegunowej, ale nie tylko. Ich częstą przyczyną jest zaburzenie osobowości chwiejnej emocjonalnie, czyli Borderline, a także schizofrenia. Autoagresji poświęciłam już jeden wpis, także warto się z nim zapoznać : Samookaleczenia : przyczyny, konsekwencje, moja historia.

Dlaczego ludzie się tną? Nie myśl, że to dla popisu, bo chociaż czasami tak to może wyglądać, nie zapominaj, że autoagresja jest wynikiem poważnych zaburzeń emocjonalnych. Właśnie dlatego nie należy karać, lecz pomagać. Wbrew niewiedzy ogółu ludzi, samookaleczeń dokonują zarówno dzieci, jak osoby dorosłe, dziewczynki, chłopcy, kobiety, i mężczyźni. Depresja, myśli samobójcze, samookaleczenia i samobójstwa to problem nie tylko licznych osób młodych, ale również tych dojrzałych.

Skala i powaga problemu samookaleczeń w internecie

Dlaczego uważam, że autoagresja pokazywana w internecie jest kolosalnym problemem? Wydaje się, że jedno byle zdjęcie pociętej ręki, wrzucone do sieci nie stwarza żadnego ryzyka dla otoczenia, ale to mylące. Cięcie się jest niebezpieczne nie tylko dla autorów tych zdjęć, ale również dla ich odbiorców. Osób, które oglądają takie zdjęcia jest więcej, niż nam się wydaje. Są to nie tylko osóbki z depresją, ale też zaburzeniami odżywiania, zaburzeniami osobowości, oraz wieloma innymi problemami, np. alkoholizmem w rodzinie.

Moja historia

Pomijając już kwestie od czego to wszystko się u mnie zaczęło, przejdę do apogeum uzależnienia. Samookaleczenia stały się nieodłączną częścią mojego życia, co trwało kilka długich miesięcy. Przeglądałam dużo zdjęć, które przedstawiały pocięte ciało, ręce, nogi. Oglądałam też gify (krótkie zapętlone filmiki), na których osóbki realnie się cięły. Ja też je robiłam, tak samo jak zdjęcia, ale niczego nie upubliczniałam. Przeglądałam też inne zdjęcia o tematyce autoagresji, depresji, samobójstw : liny, żyletki, leki itp.

Widząc na zdjęciach w internecie głębokie rany, niejednokrotnie też zszywane przez lekarzy, nie chciałam być gorsza. Porównywałam się do tych osób, porównywałam swoje rany i chciałam, żeby były równie głębokie. Robiłam to coraz mocniej, uodparniając się na ból. W końcu i moja rana była zszywana w szpoitalu.

Kiedyś trafiłam również na zdjęcia poranionych, poprzecieranych kostek u dłoni. Ja też chciałam mieć takie dłonie, dlatego zaczęłam je traktować papierem ściernym :// Okrutne, wiem.

Jednak, żebyście nie myśleli, że to wszystko było jakąś zabawą, popisywaniem się czy głupim, nastoletnim wymysłem, to zajrzyj na wpis o samookaleczeniach, o którym wspominałam już troszkę wyżej. To wszystko miało zastąpić popełnienie przeze mnie samobójstwa. Chciałam przełożyć okropny ból psychiczny na ten fizyczny i pozbyć się ogromnego, emocjonalnego napięcia.

Co możemy zrobić?

Przede wszystkim nie przechodź obok tego obojętnie! Nie ważne, czy jesteś dzieckiem, czy rodzicem, uczniem, bądź pracownikiem, zgłaszaj! Jeżeli widzisz posty na Facebooku, Instagramie, czy innnych mediach społecznościowych, które przedstawiają zachowania autodestrukcyjne, to zgłaszaj je, a nawet konta, z których takie posty wypływają. Tym bardziej nie możemy akceptować grafik, które do takich zachowań zachęcają, to niedopuszczalne. Pamiętajmy, że zdjęcia, na których widzimy zachowania autoagresywne, czyli wszelkiego rodzaju samookaleczenia, cięcie się, głodzenie, próby samobójcze, niejako promują i popularyzują takie zachowania, wśród wrażliwych internautów. Jeżeli nie chcesz, aby kiedyś Twoje dziecko, koleżanka, kolega przeglądali takie posty, zgłaszaj je, gdy tylko taki napotkasz. Ja to robię. Nie z pogardy dla autorów, nie z nienawiści, ale z troski o zdrowie wszystkich osóbek z zaburzeniami psychicznymi.

zgłoszenie-samookaleczenia-samobójstwo-zaburzenia-odrzywiania
Screeny z Instagrama, kiedy dokonywałam zgłoszeń.

Drugie co powinniśmy zrobić, napiszmy do osoby, która udostępnia takie zdjęcia i sprawdźmy, czy nie potrzebuje naszej pomocy. Być może nie ma nikogo, z kim mogłaby porozmawiać. Porozmawiajmy z nią delikatnie, spróbujmy zaproponować wizytę u specjalisty, okażmy współczucie i troskę. To niezwykle ważne. NIE IGNORUJMY – POMAGAJMY! Nawet jeżeli Ty sam zmagasz się z podobnymi problemami, jeżeli masz na tyle siły psychicznej, zrób to. Jednak pamiętaj, że najważniejsze, to dbać o zdrowie samego siebie. Jeżeli uważasz, że nie jesteś w stanie, rozmawiać na takie tematy z tą osobą, to tego nie rób. Nie miej też wyrzutów sumienia, jeśli zakończysz rozmowę z powodu własnego stresu i złego samopoczucia. Tak więc jeśli możesz – porozmawiaj, a jeśli nie jesteś w stanie – zadbaj o własne zdrowie.

W wolnej chwili możesz sprawdzić również moje inne wpisy dotyczące depresji :


A Ty, co o tym wszystkim myślisz? Zachęcam do własnych refleksji oraz rozmowy z innymi. Pozdrawiam każdego z osobna i przypominam : jeżeli potrzebujesz wsparcia, pomocy, rozmowy, czegokolwiek, napisz, odpiszę 🙂

Obserwuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w linii
Pokaż wszystkie komentarze